środa, 9 stycznia 2013

UWAG KILKA NA TEMAT KARY WIĘZIENIA


Mówi się powszechnie, że kara więzienia jest dla różnej maści przestępców lekka, łatwa i przyjemna i że siedzą sobie oni wygodnie w tych więzieniach i przeżerają nasze podatki (chociaż z tymi podatkami to mam wątpliwości – według oficjalnych danych miesięczne utrzymanie więźnia kosztuje 2,5 tysiąca złotych – na miły Bóg, co tyle kosztuje? Pensje strażników?). Zawsze kara więzienia (zwana naukowo karą pozbawienia wolności) mnie przerażała, nawet bardziej może niż kara śmierci. Wydaje mi się, że przy karze śmierci jest chwila naprawdę potwornego strachu, a potem pyk! – i już po wszystkim, tymczasem przy karze pozbawienia wolności cierpienie (choć uczciwie powiem, że cierpienie raczej znacznie mniejsze) jest niemiłosiernie rozwleczone na lata, miesiące, tygodnie, dni i minuty. Wyobraźcie sobie, że zamykają Was w maleńkim pokoiku na jakiś przerażająco długi okres i z wyjątkiem pewnych wyjątków nie pozwalają wam z tego pokoiku wychodzić. Oczywiście, w życiu na wolności czasami zdarza się, że leniwy człowiek i przez parę dni z rzędu domowych pieleszy nie opuści, ale gdy ktoś nas do tego zmusza, to samo nastawienie jest zgoła inne. Człowiek ma po prostu taką dziwną naturę, że lubuje się zwłaszcza w tym, co zabronione. Gdy mógł – nie wychodził, a gdy nie może – to by sobie wyszedł.

No więc perspektywa spędzenia ładnych paru lat za kratkami może zwalić z nóg, jeżeli się nad nią chwilę zastanowić.

Powyższe rozważania to tylko wstęp do kolejnej prezentacji powieści Johna Steinbecka „Grona gniewu”. Otóż ta powieść zaczyna się od powrotu na łono rodziny Toma Joada, który został warunkowo zwolniony z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka, który agresywnie zaczepiał go na wiejskiej zabawie.

Poznajmy najpierw jego opinię na temat systemu penitencjarnego:

„(…) więzienie to po prostu sposób doprowadzenia człowieka do szaleństwa. Rozumiesz? Wszyscy tam wariują, a człowiek patrzy na nich, słucha ich i w końcu sam nie wie, czy nie jest wariatem. Gdy zaczynają wyć w nocy, to zdaje mu się, że to on sam wyje, bo też czasem tak bywa. (…) Jest w tym coś, co jest niepodobne do niczego na świecie. Coś łajdackiego. Cała metoda więzienia ludzi to łajdactwo… (261)

No, gwoli komentarza, żeby najpierw doświadczyć na sobie takie łajdactwo trzeba najpierw jakieś łajdactwo popełnić. Ale Tom Joad wyraźnie potwierdza moją tezę, że w więzieniu nie jest wcale lekko.

Prawdziwy Amerykanin z Oklahomy (a takim jest Tom Joad) nie byłby jednak sobą, gdyby nie znalazł jakiegoś sposobu na poradzenie sobie z ciężarem dłużącego się czasu:

„Człowiek nie może myśleć o tym, kiedy go wypuszczą, bo dostałby bzika. Musi myśleć tylko o dniu dzisiejszym, a następnego dnia znów o tym, że w sobotę będzie grał w piłkę. Tak się trzeba nastawić. Tak robią ci, co lepiej poznali więzienie. A nowicjusz dochodzi do tego, że zaczyna tłuc łbem o drzwi celi. Rozmyśla wciąż o tym, jak długo jeszcze będzie siedzieć.” (137)

A na koniec najciekawsze – nieoczekiwany dowód na to, że więzienie jednak w czymś człowieka rozwija. Myślałem wcześniej, że kiedy człowiek przebywa w takiej izolacji od świata (a weźmy jeszcze pod uwagę, iż akcja powieści rozgrywa się w erze przedtelewizyjnej i przedinternetowej), to w tym rozwoju niemalże się cofa. Otóż jest inaczej, bo więźniowie wyrabiają w sobie coś na kształt szóstego zmysłu:

„Gdy się siedzi w kryminale, to człowiek zaczyna… niektóre rzeczy… czuć przez skórę. Nie pozwalają tam na rozmowy – jeszcze we dwóch można zamienić parę słów, ale gadać całą kupą nie wolno. Toteż nabiera się specjalnego węchu. Jeśli się coś szykuje, jeżeli na przykład jakiegoś gościa poniesie i wyrżnie strażnika trzonkiem od miotły, to zanim jeszcze do tego dojdzie, już wiadomo, co się święci. A jeśli zanosi się na ucieczkę czy bunt, nikt nie potrzebuje was o tym zawiadamiać. To się czuje, wiecie?” (370-371)

Życzę sukcesów w Nowym Roku!

Cytaty pochodzą z książki: John Steinbeck, Grona gniewu, Wydawnictwo Prószyński i Sp-ka, Warszawa 2012 w tłumaczeniu Alfreda Liebfelda.