niedziela, 8 września 2013

JAK TRZEBA KŁAMAĆ

Spośród rozmaitych funkcji, jakie spełnia blog „Dziennik lektury”, można wyróżnić także funkcje edukacyjne. I to edukacyjne w bardzo szczególnym znaczeniu. Dzisiaj w Polsce dyskutuje się zawzięcie, jak powinna wyglądać nowoczesna szkoła, i czego powinna dzieci uczyć. Niektórzy mówią, że trzeba im więcej historii i polskiego, inni chcieliby więcej matematyki i języków obcych, jeszcze inni chcieliby, żeby szkoła skupiała się tylko na umiejętnościach „praktycznych” – na przykład nauce wypełniania druków urzędowych. Ja znam jednak takie umiejętności, które jeszcze bardziej się przydają niż umiejętności wypełniania druków urzędowych i postaram się Wam je przekazać. Dzisiaj nauczymy się, jak należy kłamać, żeby się nie wydało.

Oczywiście to nie ja będę Was uczył, tylko John Steinbeck i jego „Na wschód od Edenu”. Zaczniemy klasycznie – posłuchajcie najpierw definicji. Jaka jest różnica między kłamstwem a opowieścią (modnie mówiąc – narracją)?

„Myślę, iż różnica między kłamstwem a opowieścią polega na tym, że opowieść posługuje się akcesoriami i pozorami prawdy w interesie zarówno słuchacza, jak i odbiorcy. Opowieść nie ma w sobie ani zysku, ani straty. Natomiast kłamstwo jest środkiem zapewniającym korzyść albo ucieczkę.” (109)

Jasne? Skoro tak, to jak należy skutecznie kłamać, dowiemy się od Cathy, żony Adama Traska, matki jego dwóch synów, Aarona  i Kaleba, a zarazem jednej z najbardziej niezwykłych i demonicznych postaci, jakie tylko można spotkać w literaturze:

„Kłamstwa Cathy nigdy nie były niewinne. Na celu miały wymiganie się od kary lub pracy czy odpowiedzialności i uzyskanie jakiejś korzyści. Większość kłamców daje się przyłapać, ponieważ albo zapominają, co powiedzieli, albo ich kłamstwo staje niespodziewanie wobec niezaprzeczalnej prawdy. Jednakże Cathy nie zapominała swoich kłamstw i przyjęła najskuteczniejszy system kłamania. Trzymała się na tyle blisko prawdy, że nigdy nie miało się pewności. Znała także inne metody: albo przeplatanie kłamstw prawdą, albo mówienie prawdy tak, jakby była kłamstwem. Jeżeli kogoś oskarżą o kłamstwo, które okaże się prawdą, wówczas zyskuje on pewien kredyt, który trwa długo i może pokryć znaczną ilość nieprawd.” (109-110)

Postaram się teraz podsumować ten krótki fragment i wydestylować dla Was w postaci kilku iście szkolnych punktów podstawowe wnioski:
  1. Nigdy nie zapominaj, co nakłamałeś;
  2. Obuduj kłamstwo możliwie największą ilością prawdziwych lub półprawdziwych zdarzeń;
  3. Staraj się uzyskać „kredyt prawdomówności”.
I jeszcze jedno. Mówią nam, że trzeba z listy lektur obowiązkowych wyjmować coraz to nowe pozycje, bo ich znajomość jest podobno niepotrzebna ludziom w pracy zawodowej i ogólnie w dorosłym życiu. Powyżej udowodniłem, że jest wprost przeciwnie…


Cytaty pochodzą z książki: John Steinbeck, Na wschód od Edenu, Wydawnictwo Prószyński i s-ka, Warszawa 2011, w tłumaczeniu Bronisława Zielińskiego.