niedziela, 11 października 2015

CREDO ZABIJAKI


Hrabiemu Bezuchowowi przytrafiła się rzecz najgorsza – żona zaczęła przyprawiać mu rogi (a przynajmniej biedny hrabia zaczął ją o to podejrzewać). Wszystko zdaje się wskazywać na taką kolej rzeczy. Zaczęło się od nieśmiałych sugestii, które przedstawiono hrabiemu podczas jego pobytu w Moskwie. Potem był anonimowy list. Jeszcze później podejrzenia Bezuchowa wzbudziło charakterystyczne zachowanie się jego żony i podejrzanego, gdy ten przyjechał do nich w gościnę. Czara goryczy przelała się, gdy podejrzany zachował się ironicznie wobec hrabiego w obecności innych ludzi, jakby chciał w ten sposób potwierdzić chodzące za nim plotki. Gniew, który Bezuchow do tej pory tłumił w sobie, teraz wybuchł z całą mocą i kazał mu postąpić w sposób nietypowy dla tego flegmatycznego i safandułowatego człowieka – mianowicie kazał mu wyzwać podejrzanego na pojedynek.

Ale nie o samym procesie przyprawiania rogów chciałem napisać. Mianowicie, gdy oburzony hrabia Bezuchow wrócił do domu, człowiek podejrzany o uwiedzenie żony hrabiego został zapytany o to, jak może być spokojny wiedząc, że nazajutrz w trakcie pojedynku może zginąć. Oto, jak odpowiedział mu podejrzany:

„Widzisz, mogę ci w dwóch słowach odkryć sekret pojedynku. Jeśli idziesz na pojedynek i piszesz testament oraz tkliwe listy do rodziców, jeśli myślisz, że mogą ciebie zabić, toś głupiec i zginiesz na pewno; ale idź ze stanowczym zamiarem, by zabić tamtego, jak można najprędzej i najpewniej, wtedy wszystko w porządku. Mawiał do mnie tak nasz kostromski niedźwiednik. <<Jakże się nie bać niedźwiedzia – powiada – ale jak go ujrzysz, to strach mija, byle jeno nie uciekł!>> No, i ja tak samo (…) (383)

Dobrą radę daje nam miłośnik cudzych żon. Jeżeli się boisz, że ci się nie uda, jeżeli cały czas jesteś niepewny sukcesu, jeżeli cały czas się wahasz, to wątpliwości tak bardzo cię będą zaprzątać, że nie będziesz się skupiał na osiągnięciu sukcesu, i w efekcie przegrasz. A jeżeli będziesz szedł po sukces pewnie i nie będziesz myślał o niczym więcej, to wygrasz.

Przynajmniej tyle teoria. A co z praktyką? Nie powiem, kto zwyciężył w tym pojedynku. To musicie sprawdzić sami.


Cytat pochodzi z książki: Lew Tołstoj, Wojna i pokój, Wydawnictwo TPPR Współpraca, Warszawa 1988, T.2.