niedziela, 21 sierpnia 2016

KRONIKA REWOLUCJI SEKSUALNEJ



Narrator w książce „Cząstki elementarne” zamieszcza nam istną kronikę wypadków, które doprowadziły do tego, że mentalność i obyczajowość współczesnych Francuzów zmieniła się, przyznając pierwsze miejsce kultowi ciała, młodości i przyjemności:

„Czternastego grudnia 1967 roku Zgromadzenie Narodowe przyjęło po pierwszym czytaniu ustawę Neuwirtha o legalizacji środków antykoncepcyjnych; co prawda ubezpieczenie nie pokrywało jeszcze kosztów pigułki antykoncepcyjnej, lecz odtąd była ona w wolnej sprzedaży w aptekach. Od tej pory wyzwolenie seksualne, uprzednio dotyczące wyższych urzędników, przedstawicieli wolnych zawodów i artystów – również niektórych właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw – dotarło do szerokich warstw ludności. Fakt ten zyskuje na pikanterii, jeśli uświadomić sobie, że owo wyzwolenie seksualne było niekiedy przedstawiane jako realizacja marzenia o wspólnocie, gdy w rzeczywistości chodziło o przekroczenie kolejnego progu w rozwoju indywidualizmu. Wdzięczne słowo „stadło” uzmysławia nam, że para i rodzina stanowią ostatnią wysepkę pierwotnej wspólnoty w łonie liberalnego społeczeństwa. Wyzwolenie seksualne zniszczyło ostatnie wspólnoty, które oddzielały jednostkę od rynku. Proces owej destrukcji trwa do dziś.” (138)

Pierwszy punkt kroniki: legalizacja środków antykoncepcyjnych. Jak wynika z powyższego cytatu, umożliwiła ona rozszerzenie działania rewolucji seksualnej praktycznie na całe społeczeństwo francuskie. Styl życia, wcześniej powszechny jedynie w grupie klas wyższych, teraz mógł być praktykowany przez wszystkich. 

Kluczowa jest jednak myśl zawarta w drugiej części tego cytatu. Chodzi o to, żeby go dobrze zrozumieć. Elementem rewolucji seksualnej było „dzielenie” się partnerem w imię budowania specyficznej wspólnoty. Okazuje się jednak, że był to wyraz nie tworzenia wspólnoty, ale narcystycznego egoizmu, tego pokazanego już powyżej przysłowiowego zaliczania 37 panienek na stażu językowym. Nie na darmo narrator zabiera nas w książce do Miejsca Odmiany, czyli do pewnego rodzaju hipisowskiej komuny. Założenia tej wspólnoty są określone niezwykle górnolotnie, ale w istocie chodzi tylko o jedno: „(…) żeby nieźle sobie popieprzyć” (116).

Wróćmy jednak do naszej kroniki rewolucji seksualnej, bo nadchodzi kolejny jej etap, czyli pamiętny rok 1974:

„Ruch na rzecz wyzwolenia obyczajów odniósł więc w roku 1974 nadzwyczajny sukces. Dwudziestego marca w Paryżu otwarto pierwszy klub Vitatop, który miał odegrać pionierską rolę w utrzymaniu sprawnej formy fizycznej oraz w rozwijaniu kultu ciała. Piątego lipca przyjęto ustawę o pełnoletniości w osiemnastym roku życia. Jedenastego lipca – o rozwodzie za obopólną zgodą, pojęcie zdrady małżeńskiej zniknęło z kodeksu karnego. W końcu, dwudziestego ósmego listopada, w wyniku burzliwej debaty ustanowione zostało dzięki lewicy „prawo Veil”, zezwalające na aborcję, określane przez większość komentatorów jako historyczne.” (82-83)

Ach, ten 1974. Mamy tutaj wszystko: kult ciała, rozwody, aborcję. Wszystko pozornie rozegrało się tak błyskawicznie. Nie powiedziałbym jednak, żeby to był rok rewolucyjny. Od lat pięćdziesiątych stopniowo w świadomości ludzi dokonywały się zmiany, które w roku 1974 zostały po prostu zalegalizowane, stając się obowiązującym prawem. Ten rok był jedynie zwieńczeniem procesu, którego korzenie są dłuższe, a przyczyny złożone.

W następnym wpisie omówię szerzej zagadnienie kultu ciała. Cierpliwości!

Cytaty pochodzą z książki: M. Houellebecq, Cząstki elementarne, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2015, w tłumaczeniu A. Daniłowicz-Grudzińskiej